List do I Love Radio: "I love… radio, Warszawę, przyjaciół, podróże, uśmiech i samodzielność!"

Bartosz Kańtoch 25 lutego 2019

Grupa dzieci z Podkarpacia w ramach turnusu rehabilitacyjnego zorganizowanego przez Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Wadą Słuchu w Krośnie w dniach 9 – 14 lutego spędziła czas poznając atrakcje i tajemnice stolicy. Wyjazd mógł się odbyć dzięki corocznej akcji charytatywnej I Love Radio, w której zebraliśmy 120 000 zł.

To już tradycja. 11 kwietnia ub.r., z okazji polskiego Dnia Radia, na antenach rozgłośni należących do Grupy Eurozet, Grupy Radiowej Agory, Grupy RMF, Grupy ZPR Media oraz Polskiego Radia  wyemitowany został Charytatywny Blok Reklamowy. Akcja objęła łącznie 164 stacje. Środki zostały przekazane na rehabilitację dzieci z niedosłuchem.

JAK WYGLĄDAŁ TURNUS?

Oto listowna relacja z podziękowaniami od uczestników i wychowawców:

„Każdy dzień wypełniony był spotkaniami, wycieczkami oraz zajęciami diagnozującymi ich umiejętności. Terapia prowadzona była pod okiem specjalistów – terapeutów Stowarzyszenia współpracujących ze studentami Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Taka współpraca okazała się cennym doświadczeniem tak dla dzieci jak i studentów, którzy wysoko ocenili umiejętności komunikacyjne i językowe dzieci niesłyszących. Była to niecodzienna wymiana doświadczeń, bo wszyscy bardzo zaangażowali się w wykonywanie zaplanowanych zadań.

W pierwszy dzień, mimo zmęczenia podróżą, odwiedziliśmy Centrum Nauki Kopernik – poznawanie i doświadczanie świata wszystkimi zmysłami obfitowało w zaskoczenia, zdumienie i radość, że świat jest uporządkowany, piękny i wcale nie do końca odkryty.

“Według mnie najciekawsze było urządzenie, które potrzebowało fal mózgowych, żeby działać. Polegało ono na tym, że dwie osoby musiały założyć opaski na czoło i piłka poruszała się w stronę osoby, której fale mózgu były bardziej niespokojne. Osoba , która chciała wygrać musiała się wyluzować i nie myśleć o niczym. Urządzenie to było fascynujące (…)” – pisze w swoim pamiętniku Iza.

Kolejny dzień był spotkaniem z historią. To Muzeum Powstania Warszawskiego, które na wszystkich wywarło ogromne wrażenie: „Proszę pani, tak mocno biło mi serce!” , „Jak można było żyć w takiej Warszawie?”, „Ja bym nie chciała wojny.” – to wypowiedzi pełne emocji i wzruszeń. Potem podróże tramwajem, kolejką, autobusem, metrem do kina na film „O psie, który wrócił do domu”, do pizzerii, do teatru na spektakl „Ania z Zielonego Wzgórza”, do Muzeum Ewolucji w Pałacu Kultury i Nauki, Muzeum Narodowego na nowo otwartą wystawę malarstwa Pablo Picasso i wystawy stałe.

Wiele radości sprawiła wszystkim jazda na łyżwach. Ślizgawka na Stadionie Narodowym była dla niektórych przygodą życia: założyli łyżwy po raz pierwszy, dlatego przygoda była tym większa! „Bardzo mi się podobało, mimo tego że lodowisko nie miało tak dużych wymiarów jak sobie wyobrażałam.” Pamiątką z tego spotkania są zdjęcia wykonane przy pomocy drona – możliwości techniki są bardzo przydatne.

Wyjazd obfitował w niespodzianki: możliwość wejścia na scenę Teatru Kamienica: „Pani dla nas zrobiła wyjątek, mogliśmy wejść na scenę i z bliska zobaczyć scenografię”, zabawę w kręgielni, wizytę w papugarni: „Proszę pani, karmiłam papugi, które siedziały na mojej głowie!”, taras widokowy na trzydziestym piętrze Pałacu Kultury, obiad w naleśnikarni, obiad w restauracji „Pod Samsonem” na Starym Mieście. Właścicielka opowiedziała nam o znanych osobach, które odwiedziły to gościnne miejsce: Czesławie Miłoszu, A. Hofmanie – autorze „Dziadka do orzechów”, który właśnie w tej kamienicy napisał tę piękną opowieść dla dzieci oraz Penelopie Cruz. Wieczorny spacer po Starówce, cisza Grobu Nieznanego Żołnierza, światła nocnego miasta – dopełniły obrazu stolicy, która mimo zimowej, szarej aury zrobiła na wszystkich ogromne wrażenie.

Niewątpliwie ważnym przeżyciem była wizyta na uczelni, diagnozy, ćwiczenia, zajęcia i zabawy, z których dzieci najbardziej zapamiętały grę terenową. „Każdy miał swoją grupę. Było super! Po grze razem ze studentami zjedliśmy kolację, potańczyliśmy, pośpiewaliśmy, było śmiesznie i fajnie”.

A co zachwyciło opiekunów? Odpowiedzialność, samodzielność, wzajemna pomoc, cierpliwość i zrozumienie, umiejętność planowania i chęć współdziałania a nade wszystko uśmiech , którym dzieci odwdzięczały się każdego dnia, mimo zmęczenia.

I love… radio! – tak wołamy wszyscy, bo dzięki tej akcji mogliśmy poznać stolicę, siebie nawzajem i samych siebie. To nieocenione doświadczenie. Dziękujemy!”

Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Wadą Słuchu w Krośnie pomaga przywracać dzieciom słuch m.in. po przeszczepach implantów słuchowych. Specjalizuje się w prowadzeniu terapii dzieci na turnusach rehabilitacyjnych i zajęć integracyjnych w miejscu zamieszkania, a także grup wsparcia dla rodziców, których uczy się jak rehabilitować dziecko samodzielnie w domu. Cel działalności Stowarzyszenia to rozwój umiejętności komunikacyjnych i językowych dzieci, integrowanie ich ze środowiskiem, w którym żyją, by w przyszłości mogły funkcjonować na równi ze słyszącymi.